chiquilla


La vida no es esperar a que pase la tormenta... aprende a bailar bajo la lluvia..



segovia

2012-02-02 10:47:58

A dziś tak troszkę fotograficznie.. W poprzedni weekend było troszkę zwiedzania.. Wyciągnęłam moją kuzynkę do mojej ulubionej Segovii... Wiem, że wszyscy, co przyjeżdżają do Madrytu jeśli już jadą poza miasto, to bardziej do Toledo, które było pierwszą hiszpańską stolicą.. Ale.. Segovia robi na mnie przytulniejsze wrażenie.. Zamek jak z bajek Disneya (niestety głównie na zewnątrz, bo komnaty już takie sobie..), katedra, wąskie uliczki.. i najważniejsze.. przeogromny akwedukt rzymski sprzed 2000 lat.. nad uśpionym miasteczkiem robi wrażenie.. Jest sporo turystów, ale mimo to, na spacer spokojnie można się przejść.. dojazd do oddalonego o 100km miasteczka zajmuje 27 minut.. więc czemu nie, prawda? Dojazd do pracy mi zajmuje więcej! Nie ma to jak szybkie pociągi!

W poniedziałek moja pri pojechała do Toledo i wróciła zachwycona, choć twierdziła, że Segovia również jej się bardzo podobała.. ale ja mimo wszystko, sobie odpoczęłam od gwaru, natłoku wydarzeń, ciągle spieszących się ludzi.. I jak na razie marzy mi się więcej takiego relaksu! Już się rozglądam za biletami... 

A wycieczkowy fotograficzny efekt zakończył się tak:


Akwedukt...

i boćki styczniowe też były!


a akwedukt tak czy siak.. robi wrażenie.. i na sam koniec - niebieskie niebo!!! Doczekaliśmy się ;D

było pochmurnie.. ale tym ciekawszy efekt.. :)


Enjoy :)!!

Tagi: podróże, hiszpania, segovia, chiquilla

skomentuj (3)


Strona główna